Pacjent zgłasza się po swoją dokumentację, a Ty wiesz, że musisz ją wydać. Bez względu na to, czy prowadzisz dużą placówkę, czy jednoosobowy gabinet, czy masz kontrakt z NFZ, czy gabinet prywatny, przepisy nie przewidują wyjątków. Brak dokumentacji lub opóźnienie w jej wydaniu może kosztować Cię nie tylko nerwy, ale i spore pieniądze. Sprawdź, kiedy możesz odmówić legalnie, a kiedy grozi Ci kara.
Odmowa wydania dokumentacji medycznej – kiedy jest zgodna z prawem, a kiedy grozi kara?
- Gdy istnieje obiektywne uzasadnienie, można odmówić udostępnienia dokumentacji. Może to nastąpić ze względu na przeszkody natury prawnej, np. w razie zgłoszenia wniosku przez osobę nieupoważnioną albo ze względu na przeszkody natury faktycznej, np. dokumentacja zaginęła lub uległa zniszczeniu.
- Lekarz nie może odmówić pacjentowi dostępu do dokumentacji, kierując się subiektywnymi przesłankami, takimi jak np. zaprzestanie leczenia i odejście pacjenta do innego lekarza czy zakończenie udzielania świadczeń w ramach NFZ.
- W przypadku gdy udostępnienie dokumentacji nie jest możliwe, odmowa powinna być sporządzona w postaci elektronicznej albo papierowej – zgodnie z żądaniem pacjenta lub innego uprawnionego podmiotu bądź organu, w każdym przypadku wymagane jest podanie przyczyny odmowy.
- Czytaj więcej na temat dokumentacji medycznej i EDM w dokmed24.pl»
Dlaczego pacjent wciąż nie dostaje swojej dokumentacji medycznej? – historia z gabinetu
Wyobraź sobie, że pani Anna po kilku miesiącach leczenia postanawia zmienić lekarza specjalistę. Chce zabrać swoją dokumentację medyczną, aby nowy lekarz mógł szybko poznać historię choroby i wdrożyć dalsze leczenie. Wydaje się to oczywiste – przecież art. 23 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta jasno mówi, że pacjent ma prawo wglądu do dokumentacji dotyczącej swojego stanu zdrowia.
A jednak w wielu małych, prywatnych gabinetach nadal spotykamy się z sytuacjami, w których albo nie wiedzą, jak dokumentację prowadzić, albo – co gorsza – w ogóle jej nie prowadzą. Nie ma znaczenia, czy to gabinet w centrum dużego miasta, czy w małej miejscowości – problem jest podobny.
Często wynika to z braku znajomości przepisów lub z niedostatecznego nadzoru ze strony organów rejestrowych czy NFZ. Dopiero kiedy pacjent zgłasza się po dokumentację, bo chce ją pokazać innemu lekarzowi, albo przygotowuje się do złożenia skargi czy pozwu o błąd medyczny, okazuje się, że brakuje kluczowych wpisów, a czasem całych kart.
W praktyce oznacza to jedno: jeśli w placówce nie ma wypracowanych procedur prowadzenia i udostępniania dokumentacji medycznej zgodnych z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz rozporządzeniem ministra Zdrowia w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej, ryzyko konfliktów z pacjentami i ewentualnych kar finansowych rośnie z każdym dniem.
NSA w wyroku z 9 lutego 2016 r. (II OSK 2843/15) jasno stwierdził, że prawo pacjenta do ochrony zdrowia i dostępu do dokumentacji medycznej stoi wyżej niż swoboda prowadzenia działalności gospodarczej. To oznacza, że organizacja pracy przychodni – grafiki personelu, godziny przyjęć czy procedury administracyjne – nie mogą być wymówką dla opóźniania wydania dokumentacji.
W praktyce oznacza to, że:
- placówka ma obowiązek tak ułożyć procesy i grafik pracy, aby dokumenty były udostępniane „bez zbędnej zwłoki” – czyli nie „kiedy będzie czas”, ale w możliwie najszybszym terminie, zgodnym z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta,
- brak personelu lub nadmiar obowiązków nie zwalnia z odpowiedzialności. Jeśli np. jedyna rejestratorka jest na urlopie, kierownik powinien wyznaczyć inną osobę uprawnioną do wydawania dokumentacji,
- priorytetem jest interes pacjenta, szczególnie gdy potrzebuje on dokumentów, aby kontynuować leczenie, uzyskać konsultację lub złożyć wniosek do NFZ czy Rzecznika Praw Pacjenta,
- naruszenie tego obowiązku może skutkować sankcjami – w tym karami finansowymi od NFZ lub odpowiedzialnością za naruszenie praw pacjenta.
Zaprzestanie udzielania świadczeń nie zwalnia z obowiązków
Wyobraź sobie, że prowadzisz gabinet od kilkunastu lat. Znasz swoich pacjentów po imieniu, pamiętasz ich historie, a w szafach piętrzą się segregatory z dokumentacją. Pewnego dnia postanawiasz jednak zakończyć działalność – może przechodzisz na emeryturę, może zmieniasz profil pracy. I tu pojawia się pytanie: co z tymi wszystkimi kartami, wynikami badań i historiami chorób?
Prawo jest w tej kwestii jednoznaczne. Obowiązek przechowywania i zabezpieczenia dokumentacji medycznej nie znika wraz z zamknięciem drzwi gabinetu. Nawet jeśli pacjenci już się u Ciebie nie leczą, musisz zapewnić im możliwość dostępu do swoich danych medycznych przez okres wskazany w ustawie (art. 29 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).
Są dwa scenariusze:
-
gdy ktoś przejmuje Twoją działalność – dokumenty automatycznie przechodzą do tego podmiotu, który wchodzi w Twoje obowiązki. Pacjent nie musi szukać swojej historii leczenia po całym mieście – wie, że znajdzie ją w nowym miejscu;
-
gdy działalność kończy się definitywnie – masz obowiązek zawrzeć umowę z innym podmiotem (np. inną przychodnią, podmiotem archiwizującym dokumentację), który zajmie się jej przechowywaniem. Dane tego podmiotu trzeba zgłosić do organu prowadzącego rejestr podmiotów wykonujących działalność leczniczą razem z wnioskiem o wykreślenie Twojej praktyki z rejestru. Dzięki temu pacjenci będą wiedzieli, gdzie mogą odebrać swoje dokumenty, nawet jeśli Twój gabinet zniknie z mapy.
W praktyce oznacza to, że zabezpieczenie dokumentacji to ostatni obowiązek, jaki pełnisz wobec swoich pacjentów – nawet po zakończeniu pracy. To nie tylko wymóg prawny, ale też element budowania zaufania, które często trwało latami.
Wyrok WSA w Warszawie z 10 września 2015 r. (sygn. akt VII SA/Wa 1274/15) ma istotne znaczenie dla praktyki podmiotów leczniczych. Sąd jednoznacznie przesądził, że prawo pacjenta do dokumentacji medycznej nie podlega ograniczeniom ani wstrzymaniu, nawet jeśli placówka przestaje udzielać świadczeń z powodu braku umowy z NFZ.
W praktyce oznacza to, że podmiot leczniczy ma obowiązek wydać dokumentację zawsze – na wniosek pacjenta, jego przedstawiciela ustawowego lub osoby upoważnionej. Brak aktywnej umowy z Funduszem, a nawet zakończenie działalności, nie zwalnia z tego obowiązku. Co więcej, uchylanie się od udostępnienia dokumentacji może zostać potraktowane jako naruszenie praw pacjenta i prowadzić do interwencji organów nadzorczych, w tym Prezesa UODO.
Wyrok wzmacnia więc pozycję pacjentów i przypomina placówkom, że dokumentacja medyczna – jako zbiór danych o stanie zdrowia – musi być zawsze dostępna, niezależnie od sytuacji organizacyjnej czy kontraktowej świadczeniodawcy.
Odmowa udostępnienia – kiedy jest uzasadniona
Prawo przewiduje, że odmowa udostępnienia dokumentacji jest możliwa tylko wtedy, gdy istnieją ku temu obiektywne powody. Mogą to być:
-
przeszkody prawne – np., gdy o dokumentację wnioskuje osoba nieuprawniona w rozumieniu art. 26 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, czyli ktoś, kto nie jest pacjentem, jego przedstawicielem ustawowym ani osobą przez niego upoważnioną,
-
przeszkody faktyczne – np. gdy dokumentacja została zniszczona w pożarze lub zaginęła, mimo że placówka dopełniła obowiązku jej zabezpieczenia.
Pamiętaj, że lekarz nie ma prawa odmówić wydania dokumentacji z powodów subiektywnych, takich jak zmiana lekarza przez pacjenta, zakończenie udzielania świadczeń w ramach NFZ czy osobiste uprzedzenia.
Jeżeli jednak odmowa jest uzasadniona, musi być sporządzona na piśmie lub w formie elektronicznej – zgodnie z formą wniosku. W treści dokumentu trzeba jasno wskazać przyczynę odmowy. Dzięki temu pacjent lub inny uprawniony podmiot może podjąć dalsze kroki, np. odwołać się do Rzecznika Praw Pacjenta.
Sprawdź też: Spóźnienie z wydaniem dokumentacji medycznej
Co grozi za bezprawne udostępnianie dokumentacji medycznej
Pacjent przychodzi po swoją dokumentację, a w szafie – pusto. „Zgubiła się”, „przecież on już się u nas nie leczy” – to tłumaczenia, które nie mają żadnej mocy przed sądem czy NFZ. Brak dokumentacji, jej zagubienie, odmowa wydania albo – przeciwnie – udostępnienie jej osobie nieuprawnionej mogą mieć dla lekarza i placówki poważne skutki.
Po pierwsze – odpowiedzialność zawodowa. Lekarz ma obowiązek prowadzić i udostępniać dokumentację medyczną. Jeśli pacjent uzna, że jego prawa zostały naruszone, może zgłosić sprawę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. W razie potwierdzenia przewinienia grozi upomnienie, nagana lub kara pieniężna na cel społeczny.
Po drugie – ryzyko naruszenia zbiorowych praw pacjentów. Jeśli odmawianie wydania dokumentacji staje się praktyką placówki, Rzecznik Praw Pacjenta może nakazać natychmiastowe zaprzestanie takiego działania i nałożyć karę sięgającą 500 000 zł.
Po trzecie – sankcje od NFZ. W przypadku świadczeń finansowanych ze środków publicznych, nieprawidłowe prowadzenie dokumentacji lub brak jej wydania może skutkować karą umowną do 1% wartości kontraktu.
Po czwarte – odpowiedzialność także po zamknięciu działalności. Nawet po zakończeniu pracy gabinetu ostatni kierownik lub lekarz ma obowiązek zapewnić przechowywanie i udostępnianie dokumentacji przez okres wskazany w ustawie. Brak realizacji tego obowiązku może oznaczać karę do trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia.
Po piąte – naruszenie RODO. Udostępnienie dokumentacji osobie nieuprawnionej to nie tylko złamanie praw pacjenta, ale również poważne naruszenie ochrony danych osobowych. Prezes UODO może nałożyć wysoką karę finansową, a pacjent dochodzić odszkodowania za ujawnienie swoich danych.
I wreszcie – utrata zaufania pacjentów. Wystarczy jeden wpis w Internecie, by reputacja budowana latami została podważona. A dobre imię w ochronie zdrowia to kapitał, którego nie da się łatwo odbudować.
POWINIENEŚ WIEDZIEĆ!
- Każdy pacjent ma prawo do dostępu do dokumentacji medycznej dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych.
- W celu realizacji tego prawa każdy podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych ma obowiązek prowadzić, przechowywać i udostępniać dokumentację medyczną.
- Obowiązek ten ma charakter powszechny, jest adresowany do wszystkich – bez wyjątku – podmiotów udzielających świadczeń:
- w każdym rodzaju i zakresie,
- zarówno komercyjnie, jak i w ramach umowy z NFZ
oraz jest aktualny w stosunku do pacjentów aktywnie korzystających z usług przychodni, jak też tych, którzy zaprzestali leczenia lub odeszli do innej placówki. Obowiązek przechowywania i udostępniania dokumentacji trwa tak długo, jak przewidują to przepisy ustawy o prawach pacjenta, a więc przez 20 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano ostatniego wpisu.
Autor: Marta Bogusiak